Brak łączności z PIANISTĄ

NavSim: Na Atlantyku sztorm trwa, choć słabnie. Przez kilka dni straciliśmy łączność z PIANISTĄ. Awaria na satelicie. Pewnie nigdy się nie dowiemy co tak naprawdę się stało. Do Romualda Koperskiego nie dochodziły żadne informacje. Nie wiedział natomiast, że jego raporty wysyłane co 12h dochodzą do nas. Wiedział na pewno, że jeśli stracił łączność wczoraj rano mógł się spodziewać nad sobą helikoptera ratowniczego lub często powtarzanego wyrazu na kanale 16 „PIANISTA”, co wskazywałoby na rozpoczęcie akcji ratowniczej. Tak jednak nie było.

Na brzegu opracowano 3 scenariusze działania, by odzyskać łączność z PIANISTĄ. Mijał dzisiaj 5 raport, co do którego Koperski nie mógł mieć pewności, że doszedł do nas. Gdyby nie doszedł już 3 raport, wiedział, że będziemy wzywać SAR. Jeśli do dzisiaj rano (5 raport) nikt go nie szuka, to oznaczało dla niego, że raporty dochodzą i ląd nie podnosi alarmu. Przedwczoraj do centrum operacyjnego Inmarsat została wysłana informacja o trudnościach z łącznością. Wczoraj po południu Romuald Koperski dostał 50 zaległych wiadomości i przeprowadzono krótką rozmowę telefoniczną.
Łódka jest cała. Sztorm trwa. Romuald Koperski jest prawie cały. Mocno wybity jeden palec prawej ręki. Potrzebne było, żeby sam sobie go nastawił. W przeciwnym razie prawa ręka byłaby niezdatna do użycia.

A oto dzisiejszy komunikat:

„STARAM SIĘ NA SW ILE MOGĘ, FALA WYS KROTKA. ZA RUFA J. KOTWA. PROSZĘ O
ZMIANĘ KOMUNIKATU RANO NA 7.30 – WTEDY JEST WIDNO. WSZYSTKO OK „

Kup książkę
Kup książkę
Kup książkę