A po burzy… błękit nieba!

NavSim: Sztormy minęły jak zły sen. Nad PIANISTĄ błękit nieba. Udało się przesiąść na piękny czysty pasat.
Wiadomości płynące z pokładu świadczą o braku uszkodzeń i dobrym nastroju Koperskiego. W najbliższym czasie planujemy przeprowadzić rozmowę na żywo, którą nagramy. Romuald Koperski sam opowie o koszmarze ostatnich dni, którego możemy się tylko domyślać.
Kilka najbliższych dni rozstrzygnie o sukcesie wyprawy. W ciągu 9-10 dni PIANISTA powinien osiągnąć Wyspy Zielonego Przylądka. Ważne jest, czy sztorm nie zniósł go za bardzo na zachód. Wiem, że wielu doradców było przeciwnych naszej koncepcji płynięcia na południe. Teraz ważne jest, by zbliżyć się jak najbardziej do Capo Verde. Moim zdaniem, najlepiej jest ominąć je prawą burtą, choć nadłoży to trochę drogi. Kilka dni wysiłku, żeby później dwa miesiące.. nie martwić się o niże, płynące w regatach łódki i szlaki komunikacyjne. Później już tylko spokojna żegluga na zachód. Prosto na zachód. Razem z wiatrem i prądem. Dokładnie tak, jak Kolumb… Tylko Roman, spokojny ocean, delfiny, latające ryby… i czysta przyroda. Oszałamiające wschody i zachody słońca, miliardy gwiazd. To prawdziwa nagroda dla dzielnego żeglarza…

Kup książkę
Kup książkę
Kup książkę